Ponieważ w internecie pojawiają się regularnie pytania o to jak nauczyć się łaciny oraz z jakich materiałów korzystać, pomyślałem, że przygotuję ściągawkę, z której można skorzystać planując naukę. Naszym przewodnikiem będzie seria Lingua Latina per se Illustrata. Naukę z tą serią można podzielić następująco:

  1. Nauka z podręcznikiem Familia Romana i tekstami towarzyszącymi.
  2. Powtarzanie i rozszerzanie słownictwa pomiędzy Familia Romana, a Roma Aeterna.
  3. Nauka z Roma Aeterna.
  4. Praca z tekstami zaawansowanymi oraz autentycznymi dobranymi i opracowanymi pod kątem uczących się.
  5. Lektura tekstów oryginalnych.

Opiszę teraz jak widzę pracę na każdym z etapów, a na koniec zamieszczę listy materiałów, które można i warto wykorzystać w nauce. Dla etapu Familia Romana podam także linki do materiałów odpowiadające niektórym z rozdziałów.

Etap Famila Romana

Zaczynając naukę siegamy po podręcznik Familia Romana oraz następujące dodatkowe książki:

  • Colloquia Personarum
  • Nova Via. Latine doceo
  • Fabulae Syrae
  • Fabellae Illustratae
  • Exercitia Latina I
  • Nova Exercitia Latina I

Kolejne kroki na tym etapie, to lektura kolejnych rozdziałów podręcznika, wykonywanie ćwiczeń oraz czytanie dodatkowych tekstów. Każdy tekst jest podzielony na trzy lekcje – moją propozycją jest uważna, minimum dwukrotna lektura lekcji (a nawet odsłuchanie jej, jeżeli ktoś ma np. wykupiony abonament w Legentibus App), po lekcji wykonanie ćwiczeń z Exercitia Latina I do tej lekcji. Po przeczytaniu wszystkich lekcji czytamy część gramatyczną, wykonujemy ćwiczenia w Familia Romana, w Nova Exercitia Latina, a także wracamy do tych już zrobionych, żeby je sprawdzić. Jeżeli jakieś ćwiczenia były za trudne (szczególnie robione po kolejnych lekcjach) można je pominąć i zrobić na koniec. Rozdziałom 1-23 towarzyszą dialogi zamieszczone w Colloquia Personarum. Można je czytać po ćwiczeniach lub przed nimi. Podobnie jak teksty zamieszczone w książce Nova Via. Latine doceo, która jest podręcznikiem metodycznym.

Ważne zastrzeżenie. Książki te są objęte prawami autorskimi i należy je kupić. Nie jest tajemnicą, że wersje pdf można znaleźć w internecie, jednak nie są to dzieła dostępne w domenie publicznej. Wiele z nich można kupić w Polsce, np. w sklepie Ad Fontes (to nie jest reklama, nie jest to link sponsorowany), czasami na Allegro albo Amazonie.

Od rozdziału 5 możemy także czytać tekstu zwierające historie z mitologii opublikowane w książce Fabellae Illustratae. Natomiast od rozdziału 26 możemy sięgać po Fabulae Syrae.

Dlaczego proponuję tak dużo czytania i to wielokrotnego? Wynika to z kilku powodów. Po pierwsze mamy dostępnych mało materiałów z bardzo dobrej jakości łaciną, a te wymienione są naprawdę bardzo dobre pod tym względem. Po drugie, naszym celem często jest lektura tekstów właśnie, więc tę umiejętność należy szczególnie ćwiczyć. Po trzecie, jest to niezwykle korzystne dla nauki słownictwa, które musi być opanowane na poziomie wielu tysięcy słów, żeby czytać swobodnie teksty oryginalne. Zainteresowanych odsyłam m.in. do publikacji P. Nation dotyczących nauki słownictwa.

Ponadto gorąco polecam wykonywanie ćwiczeń, czytanie tekstów na głos, przepisywanie ich ręczne, aby aktywować różne obszary mózgu, lepiej zapamiętać i wyćwiczyć znaczenie nie tylko słów, ale i ich form. Tak jak przyszły pianista uczy się i trenuje długo powtarzając te same melodie, tak i uczący się języka obcego, aby faktycznie poczuć znaczenia i zdobyć umiejętność rozumienia języka, musi pamiętać, że repetitio est mater studiorum (ćwiczenie czyni mistrza). Warto też zaznaczyć, że nauka języka to długa droga, której nie da się pokonać w 100 czy 200 godzin nauki. Zależenie od języka będzie to 600 do ponad 2000 godzin. Naszym celem jednak nie będzie dogadanie się po łacinie, ale lektura tekstów “z górnej półki”, a ponadto nie mamy możliwości wsparcia się oglądaniem seriali czy filmów po łacinie, więc raczej należy założyć czas dłuższy niż minimalne 600 godzin. Jeżeli będziemy pracować pół godziny dziennie (aby ograniczyć do minimum zapominanie), to w ciągu roku spędzimy na nauce około 180 godzin. Z prostej matematyki wyciągnąć można wniosek, że jest to przygoda na lata, choć nie na wieczność (tzn. dojście do lektury tekstów, bo tekstów mamy tyle, że nie da się ich przeczytać w ciągu i stu lat!). To co tu proponuję ma w założeniu doprowadzenie do umiejętności czytania za zrozumieniem w tempie ponad 60 słów na minutę bez sięgania po słownik czy gramatykę. Stosując metodę gramatyczno-tłumaczeniową nie będzie to możliwe (choćby dlatego, że uczy złych nawyków).

Pierwszy etap to była praca z Familia Romana i tekstami dodatkowymi. Daje to nam około 3000 znanych słów, czyli poziom ponad A2, ale jeszcze nie B1 (choć niekiedy można spotkać się z estymacją, że B1 to właśnie 3000 słów). Jednak te szacunki są robione dla języków współczesnych i zakładają zwykle liczbę słów w aktywnym słowniku, czyli słowa, którymi my się posługujemy, a liczba słów w biernym słowniku (tych, które rozumiemy) powinna być większa. Ponadto następny poziom, czyli Roma Aeterna często jest wciąż za trudny dla wielu osób. Dlatego proponuję pomost pomiędzy tymi poziomami.

Pokonać łacińskie intermediate plateau

Wielu uczących się języków obcych doświadcza bolesnego etapu intermediate plateau. Często opisuje się to jako moment, kiedy skończył się pierwotny entuzjam, droga trwa już długo (np. dwa, trzy lata), a celu jeszcze nie widać. Jeszcze nie możemy sięgnąć po teksty oryginalne, a o ile wcześniej każda lekcja wydawała się ogromnym postępem (bo każde nowe pięć słów było jak odkrycie nowego lądy), tak teraz kolejne pięć nie robi wrażenia, a do osiągnięcia poziomu sześciu czy dziesięciu tysięcy jeszcze dalego. Ponadto część uleciała nam z głowy, niektóre formy i słowa zostały po prostu zapomniane. Głównym celem teraz będzie więc powtórka i rozszerzenie słownictwa.

Przede wszystkim czytać, dużo czytać!

Na tym etapie proponuję lekturę Epitome Historiae Sacrae dla tych, którzy znają historie bibilijne. Tekst będzie łatwiejszy właśnie dzięki znajomości fabuły. Do tego różnego rodzaju “latin readers”, które często są dostępne w domenie publicznej. Warto czytać nawet te dla uczących się od początku – zrobimy sobie powtórkę i rozszerzymy słownictwo.

Możemy też sięgnąć po podręczniki stosujące metodę gramatyczno-tłumaczeniową i czytać teksty w nich zawarte (pomijając wszystkie wyjaśnienia). Są dwa godne polecenia: Lingua Latina. Łacina bez pomocy Orbiliusza Lidii Winniczuk oraz Disce Latine 1 W. Mohorta-Kopaczyńskiego i Teodozji Wikarjakówny. Po inne bym nie sięgał, bo albo nie zawierają żadnych tekstów albo są pełne błędów. Na szczęście oba wymienione tanio można dostać na Allegro.

Jako książeczkę to powtórek z ćwiczeniami można sięgnąć np. po Initium; a first Latin course on the direct method autorstwa R. B. Appletona (jest np. na archive.org) oraz inne jego autorstwa jak Puer Romanus, Fabulae, virginibus puerisque aut narrandae aut recitandae czy Pons Tironum.

Jeżeli chodzi o książki do czytania, to zaczynamy od tych prostszych, które łatwiej nam się czyta. Nie forsujemy nic na siłę.

Można także sięgną po książkę Via Latina, która ma już trzecie wydanie. Zawiera trochę mankamentów, ale ma ciekawy tekst i ćwiczenia. Prowadzi nas od poziomu zero, więc może być formą powtórki.

Inne podręczniki, np. Cambridge Latin Course, mają świetną historię, którą czytałoby się z przyjemnością, gdyby nie fakt, że jest to łacina przypominająca angielski “thank you from the mountain”. Podobny problem dotyczy też książek Hobbitus Ille oraz Harrius Potter, nad czym bardzo ubolewam

Rzym jest wieczny

Jeżeli już powtórzyliśmy materiał i poczytaliśmy trochę więcej sięgamy po Roma Aeterna, która ma także towarzyszący jej zestaw ćwiczeń Exercitia Latina II. Tutaj nie ma już jednak tak bogatych materiałów dodatkowych, ale po tak solidnym przygotowaniu leksyka nie powinna nam już sprawiać większych trudności. Cały czas czytamy teksty po kilka razy, czytamy po cichu i na głos. Można też czytać równolegle bardziej zaawansowane “Latin readers”.

Teksty autentyczne

Po Roma Aeterna można sięgnąć po teksty autentyczne wydane w oerbergowskim stylu, czyli z wyjaśnieniami na marginesach, ewentualnie po inne wydania, które zawierają np. słowniczki do każdego fragmentu. Początku będą trudne, ale stopniowo powinniśmy mieć coraz mniej problemów i móc z czasem czytać teksty oryginalne bez dodatkowych pomocy.

Lektura tekstów łacińskich

Udało się nam dojść do celu, jednak to nie koniec drogi. Umiejetność posługiwania się językiem wymaga ciągłej praktyki, więc czytamy cały czas. Nie należy się przejmować, że nie wszystko rozumiemy, że nie od razu tekst jest dla nas jasny. Może się zdarzyć, że tekst będzie wciąż za trudny – czy to ze względu na specjalistyczny temat czy np. poetycki język. Ktoś, kto swobodnie czyta dzieła Tolkiena w oryginale, nie koniecznie zrozumie podręcznik do fizyki kwantowej. Jeżeli taki fan Tolkiena chciałby poznawać po angielsku i fizykę kwantową, powinien zacząć od czegoś prostszego, np. książki popularno-naukowej czy podręcznika do fizyki dla angielskiej szkoły podstawowej.

Na każdym etapie

Są też sposoby nauki, które można i warto stosować na każdym etapie. Jeżeli uczymy się sami, to wyzwania mogą być naprawdę spore. Warto więc szukać pomocy, np. w różnych grupach w internecie. Nie należy oczywiście od razu wierzyć we wszystko, co tak ktoś napisze, ale ogólnie internet może nam wiele pomóc. Należy jednak uważać na AI, bo w świecie łacińskim wciąż halucynuje i to bardzo.

Warto także brać udział w kursach i szkołach łaciny. W Polsce mamy wyjątkową możliwość brania udziału we Wrocławskich Warsztatach Łacińskich, które są na światowym poziomie (to do nas wiele osób przyjeżdża się uczyć). Odbywają się cztery razy w roku (najdłuższe w lipcu) i oferują grupy na różnych poziomach, także dla początkujących (choć nie zawsze zbierze się grupa “od zera”). Jeżeli kogoś stać, to może także uczestniczyć w tego typu szkołach np. w Hiszpanii czy we Włoszech, ale nasze są często lepsze.

Warto też korzystać z fiszek. Polecam nauczyć się programu Anki, który może trochę trudniejszy, ale ma najlepsze opcje i jest za darmo. Fiszki należy robić samemu (to już cześć uczenia się) i dobrą metodą. Tzn. nie wystarczy dać słówko i tłumacznie. Słówko warto samemu przeczytać na głos (i nagrać to w Anki), żeby fiszka działała na więcej niż jeden zmysł. Po stronie definicji dawać nie tylko tłumaczenie (w wręcz go unikać gdy tylko się da), ale także obrazek czy definicję po łacinie (zaczerpniętą z marginesów książek Lingua Latina per se Illustrata czy np. słownia Forcelliniego). Takie fiszki ćwiczymy w obie strony (z łaciny na definicję i z definicji na łacinę). Możemy też tworzyć jednostronne, np. pytanie – odpowiedź (Ubi est Roma? – Roma in Italia est.) czy uzupełnianie luk (quattuor, …, sex). Wtedy też warto nagrać nas czytających to, co po łacinie. Osobiście umieszczam w moich fiszkach też zwroty i zdania, których chcę się nauczyć, np. cytaty z literatury, które mi się spodobały. Wszystko staramy się ilustrować – czy to obrazkami z internetu, czy generując je dla siebie w AI. Warto pamiętać, że taka fiszka to nie świętość – można ją edytować, poprawiać, ulepszać, a nawet usuwać.

Materiały do nauki

Poniższe zestawienia nie są kompletne, będę starał się je uzupełniać w miarę ukazywania się nowych materiałów.

Etap Familia Romana

Na tym etapie podaję materiały powiązane z danym rozdziałem.

Capitulum I

Capitulum II

Capitulum XI

Capitulum XII

Capitulum XXIII

Capitulum XXVIII

Lekcja online na kanale Schola Latina: Lingua latina: B2 (upper-intermediate level), second lesson (określenie tego miejsca jako B2 jest zupełnie nie uprawnione, tym niemniej lekcja jest bardzo dobra).

Między Familia Romana a Roma Aeterna

  • Seria Litterae Latinae Simplices – seria podcastów o historii literaturzy rzymskiej.
  • Ora Maritima oraz Pro Patria autorstwa Sonnenscheina – proste książeczki “od zera”.
  • Hugo Henricus Paoli, Ciceronis Filius – do czytania (extended reading)
  • R.B. Appleton, Puer Romanus – do czytania (extended reading)
  • Frank Jones, Intermediate Oral Latin Reader – do czytania (extended reading)
  • Frank A. Gallup, A Latin Reader – Easy Selections fro Beginners – do czytania (extended reading)
  • Filmy na kanale Scorpio Martianus, np.:

Roma Aeterna i dalej

  • książka Pugio Brutii Daniela Petersona
  • książka Ad Alpes Nuttinga

Na koniec

Zapewne pojawią się inne propozycje ułożenia materiału, a na pewno znacie inne wartościowe materiały. Podzielcie się waszymi propozycjami w komentarzach – chętnie uwzględnię je w tym poście.

About the author

Ioannes Oculus

I am addicted to languages, both modern and ancient. No language is dead as long as we can read and understand it. I want to share my linguistic passion with like minded people. I am also interested in history, astronomy, genealogy, books and probably many others. My goals now are to write a novel in Latin, a textbook for Latin learners, Uzbek-Polish, Polish-Uzbek dictionary, modern Uzbek grammar and textbook for learners. My dream is to have a big house in UK or USA where I could keep all my books and have enough time and money to achieve my goals.

Leave a Comment